in

Energetyka w Polsce, czyli o zalążkach polskiej elektroenergetyki

Energetyka w Polsce czyli o zalazkach polskiej elektroenergetyki
Energetyka w Polsce czyli o zalazkach polskiej elektroenergetyki

Dzisiaj trudno wyobrazić sobie życie bez energii elektrycznej oraz centralnego ogrzewania. Od wynalezienia powszechnie dostępnych źródeł energii minęło jednak stosunkowo niewiele czasu. Jeszcze na początku XIX wieku prąd wydawał się wynalazkiem abstrakcyjnym. 200 lat później elektryfikacji doczekały się niemal wszystkie rejony świata. Jak proces ten wyglądał w Polsce? Kiedy mieszkańcy kraju nad Wisłą zaczęli cieszyć się z ogólnie dostępnej energii?

Energetyka a elektroenergetyka

Chociaż powyższe terminy często stosowane są zamiennie, to w rzeczywistości mają różny stopień wyspecjalizowania. Spektrum znaczeniowe słowa „energetyka” rozciąga się na szeroko pojęte surowce energetyczne, transportowanie i wykorzystywanie energii (zarówno elektrycznej, jak i cieplnej). Z kolei „elektroenergetyka” jest według definicji słownikowej związana wyłącznie z procesami prądotwórczymi oraz wykorzystywaniem prądu właśnie.

Pierwsze maszyny elektroenergetyczne

Korzeni elektroenergetyki należy szukać w pierwszej połowie XIX wieku. To właśnie wtedy wynaleziono prądnicę prądu stałego (1833-1872), transformator (1831) oraz silnik trójfazowy (1889). Nowe odkrycia przyjmowały się względnie szybko. Już w 1870 roku niewielkie generatory instalowano, by oświetlać co bardziej zamożne domy. Z kolei w 1882 roku, powszechnie dziś znany naukowiec Thomas A. Edison, zaprojektował pierwszą elektrownię. Stanęła ona w Nowym Jorku, ugruntowując pozycję Amerykanów jako pionierów elektryfikacji. Na odpowiedź ze strony Europy nie trzeba było jednak długo czekać. Już rok później podobny projekt został sfinalizowany w Mediolanie.

Największy problem młodej elektroenergetyki stanowiło bezstratne przesyłanie prądu. Raczkujące instalacje wytracały wiele z tego, co udawało się wyprodukować generatorom. Im dalej od elektrowni znajdował się dom czy zakład produkcyjny, tym mniej energii otrzymywał. Przełomu w tym względzie dokonał francuski elektrotechnik Marcel Déprez w 1882 roku. Udało mu się przesłać z Monachium moc około 1,5 kW na odległość 57 km przy napięciu 2000 V i sprawności 22%. Z roku na rok sukcesy w transportowaniu prądu były coraz donioślejsze. Zalety elektryfikacji napędzały badania nad usprawnieniem tej technologii. W 1927 roku, za sprawą m.in. niemieckiego inżyniera Oskara von Millera, napięcie na linii prądu stałego udało się zwiększyć do 125 kV, co znacząco podniosło efektywność podobnych instalacji.

Prąd stały a prąd zmienny

Tak jak w innych dziedzinach odkryć i na gruncie elektryfikacji toczyły się boje technologiczne o rozpropagowanie konkretnego rozwiązania. W kontekście elektroenergetyki rywalizowały ze sobą instalacje oparte na prądzie stałym oraz prądzie zmiennym. Z dzisiejszej perspektywy wiemy już, kto tę walkę wygrał (we współczesnych gniazdkach nie uświadczymy prądu stałego, lecz zmienny), jednak jeszcze 100 lat temu nie było to takie oczywiste. Pierwsza elektrownia prądu zmiennego trójfazowego stanęła w niemieckim Lauffen dopiero w 1891 roku za sprawą Michała Doliwo-Dobrowolskiego. Co ciekawe, produkcja energii opierała się w tym przypadku na odnawialnych źródłach energii, a konkretnie – wodzie. Elektrownia wodna Doliwo-Dobrowolskiego działała w oparciu o turbinę o mocy 300 KM, z prądnicą 230 kW. Po podwyższeniu napięcia z 95 V do około 15 kV energię przesyłano dzięki niej linią trójfazową o długości około 170 km do Frankfurtu przy sprawności osiągającej aż 75%. Takie osiągi przypieczętowały los prądu stałego. Od początku XX wieku inwestowano już przede wszystkim w energię elektryczną w systemie opartym na prądzie zmiennym.

Pierwsze zastosowanie elektryczności w Polsce

Historia elektryczności na ziemiach polskich zaczyna się w 1878 roku w Hucie Królewskiej. Początkowo nową technologię starano się wdrożyć przede wszystkim w zakładach przemysłowych, mając nadzieję na efektywniejszą produkcję. I tak w 1879 roku F. M. Kwiatkowski zastosował lampy łukowe – źrodłem światła był w nich łuk elektryczny, czyli prąd przepływający między dwiema elektrodami rozdzielonymi gazem, który rozgrzewał się i dzięki temu jaśniał – do oświetlenia fabryki Bernarda Hantkego. Rok później jego tropem podążył Gravier, wdrażając oświetlenie w tkalniach w Zawierciu.

Pierwsze elektrownie na ziemiach polskich

Produkcja energii elektrycznej do użytku publicznego rozpoczęła się w Polsce 1 października 1889 roku w Szczecinie. Druga w kolejności była elektrownia wrocławska, która powstała 30 czerwca 1891 roku. Podobne projekty uruchamiano także na terenach zaboru rosyjskiego i austriackiego; odpowiednio: w Radomiu (1901) i w Wilnie (1903) oraz w Bielsku-Białej (1893) i w Przemyślu (1896). Inwestowano nie tylko w projekty komunalne, ale też przemysłowe, tramwajowe i kopalniane. Najintensywniej rozwijała się sieć elektryczna w Krakowie, która w 1906 roku miała już 14 kilometrów długości.

Rozwój produkcji energii oznaczał też konieczność wyspecjalizowania nowych pracowników i ekspertów doradczych. Powstawały więc organizacje zrzeszające elektryków, odbywały się zjazdy i wydarzenia branżowe dla osób zajmujących się raczkującą elektroenergetyką. Kiedy Polska odzyskała niepodległość, zorganizowano zjazd elektrotechników, na którym powołano do życia Stowarzyszenie Elektryków Polskich. Równolegle działały:

  • Związek Narodowy Inżynierów Elektryków,
  • Polski Związek Przedsiębiorstw Elektrotechnicznych,
  • Związek Elektrowni Polskich,
  • Polski Komitet Elektrotechniczny,
  • Polski Komitet Energetyczny.

Wszystkie te grupy przyjmowały za swój cel statutowy popularyzację wiedzy o elektryce, wymianę wiedzy na temat elektryki oraz współdziałanie na rzecz prawnego ukonstytuowania wytwórstwa prądu w Polsce.

Początkowo energetyka w Polsce wymagała bardzo dużego wsparcia ze strony Rzeszy. Powodem tego było pochodzenie urządzeń stosowanych w energetyce – AEG i Siemens miały przecież niemiecki rodowód. Polacy zmuszeni byli sprowadzać specjalistów zza zachodniej granicy, jednocześnie jednak dużo uwagi poświęcali wykształceniu własnej kadry. Swoje odbicie znalazło to nawet w zasadach inwestycyjnych. Jeżeli zagraniczny inwestor chciał się podjąć produkcji energii elektrycznej w Polsce, musiał podpisać dokument zobowiązujący go do stopniowej wymiany pracowników na Polaków po czterech latach działalności. Dzięki temu już po 10 latach jednostka prowadzona była przez lokalną siłę roboczą.

Spółka akcyjna Siła i Światło

Prawdziwie rozwijać zaczęła się energetyka w Polsce wraz z utworzeniem spółki akcyjnej Siła i Światło. Powstała w 1918 organizacja miała na celu wykupowanie pomniejszych firm elektroenergetycznych zagranicznego pochodzenia. W tamtym czasie na terenie Polski aż 85% producentów energii elektrycznej było własnością kapitału zewnętrznego. Utrudniało to znacząco łączenie instalacji i rozwój procesu elektryfikacji. Z czasem jednak zaczęły wykształcać się wzory umów pomiędzy poszczególnymi jednostkami. Ponadto państwowe inwestycje, kasy zapomogowo-pomocowe i budownictwo zakładowe przyczyniło się do zwiększenia udziału kapitału polskiego w rodzimym rynku produkcji energii.

Spółka Siła i Światło budowała też trakcje elektryczne, dzięki którym w polskich miastach (zwłaszcza Łodzi i Warszawie) pojawiły się koleje elektryczne. To dzięki Sile i Światłu w 1927 roku zaczęła w stolicy funkcjonować legendarna „wukadka”.

Pierwsza polska ustawa dotycząca elektryczności

Zajęta przywracaniem porządku w podzielonym przez lata zaborami kraju władza, dopiero w 1922 roku unormowała prawnie produkcję energii elektrycznej w Polsce. W styczniu 1920 roku przy Ministerstwie Przemysłu i Handlu powołano do życia Państwową Radę Elektrotechniczną. Organ ten wydelegował ze swoich szeregów komisję do stworzenia projektu ustawy dotyczącej wytwarzania i transportowania energii elektrycznej. Gotowy dokument trafił do Rady w 1922 roku. Został zaakceptowany i jeszcze w tym samym roku poddano go obradom sejmowym. Co ciekawe, było to jedno z pierwszych rozporządzeń regulujących kwestię energii elektrycznej w Europie.

Warto tutaj zaznaczyć, że w tym okresie energetyka w Polsce wyglądała fatalnie. W niektórych europejskich państwach zużycie prądu wynosiło 200 kWh na osobę, podczas gdy w Polsce ledwie… 9 kWh. Dla pełni obrazu zacofania kraju nad Wisłą w kwestiach energii elektrycznej użyteczne będą dane statystyczne z tamtego okresu. Wynika z nich, że w 1920 roku działało w Polsce raptem 81 elektrowni użyteczności publicznej, 3 przedsiębiorstwa odpowiedzialne za rozdzielanie energii i 3 spółki kapitałowe oparte na środkach zagranicznych.

Odpowiednie rezolucje dotyczące elektroenergetyki posiadała Wielka Brytania (tzw. Electric Lighting Acts, które regulowały tworzenie nowych zakładów produkcji energii po akceptacji projektu przez ministra handlu lub parlament), Francja (o kwestiach produkcji i dystrybucji energii elektrycznej decydowały gminy lub związki samorządu terytorialnego), Niemcy (rozwój energetyki wymagał tutaj akceptacji aż trzech podmiotów – władzy przemysłowej, gminy i rządu).

Polska ustawa o energetyce zakładała, że:

  • wszelkie uprawnienia w zakresie wytwarzania, przetwarzania, przesyłania lub rozdzielania energii w skali przemysłowej przyznaje minister robót publicznych,
  • jednostki produkujące prąd elektryczny mają prawo do bezpłatnego użytkowania dróg, ulic i placów publicznych,
  • w przypadku posiadłości gminnych lub prywatnych ich właścicielom należne jest odszkodowanie wynikające ze strat poniesionych na skutek instalacji odpowiednich przewodów, stacji itp.
  • możliwe jest okresowe zajmowanie nieruchomości koniecznych do budowy lub utrzymania zakładu energetycznego,
  • kraj zostanie podzielony na okręgi elektryfikacyjne.

Energetyka w Polsce – efekty pierwszej ustawy o energii elektrycznej

Ustawa pozwoliła na przyspieszenie procesu elektryfikacji w Polsce, chociaż odbywało się to początkowo przede wszystkim w większych miastach i aglomeracjach. Efekty rozporządzenia można zaobserwować np. na danych z 1937 roku, kiedy istniało już 17 okręgów elektryfikacyjnych:

  1. Pomorski: Pomorska Elektrownia Krajowa Gródek oraz Związek Elektryfikacyjny Chełmno-Świecie- Toruń.
  2. Bydgoski: Państwowa Centrala Elektryczna w Bydgoszczy oraz Centrala Elektryczna Wyrzysk.
  3. Poznański: przewidziany dla Towarzystwa Elektryfikacyjnego Okręgu Poznańskiego.
  4. Kaliski: Okręgowy Zakład Elektryczny m. Kalisza OZEMKA.
  5. Łowicko-kujawski: stanowiący po części teren działania Związku Elektryfikacyjnego Międzykomunalnego Województwa Warszawskiego ZEMWAR.
  6. Łódzki: Związek Elektryfikacyjny Międzykomunalnego Przemysłowego Okręgu Łódzkiego ZEMPOŁ.
  7. Warszawski: Zakład Elektryczny Okręgu Podstołecznego ZEOP (na prawym brzegu Wisły), lewobrzeżna część okręgu była elektryfikowana na mocy uprawnienia udzielonego Elektrowni Okręgu Warszawskiego w Pruszkowie.
  8. Piotrkowsko-częstochowski: działający w oparciu o kilka uprawnień przyznanych koncernom z Belgii.
  9. Kielecko-radomski: Zjednoczenie Elektrowni Okręgu Radomsko-Kieleckiego ZEORK.
  10. Krakowski: przewidziano dla organizującej się spółki sieciowej.
  11. Tarnowski: Okręgowy Zakład Elektryczny w Tarnowie OZET, o kapitale państwowym.
  12. Lubelski: Lubelski Związek Elektryfikacyjny Międzykomunalny LUBZEL.
  13. Przemyski: przewidziano dla organizującej się spółki sieciowej.
  14. Lwowski: Zakład Elektryczny Okręgu Lwowskiego ZEOL.
  15. Podkarpacki: Podkarpackie Towarzystwo Elektryczne o kapitale obcym z 2 % udziałem Banku Gospodarstwa Krajowego.
  16. Siedlecki: przewidziany dla Związku Międzykomunalnego.
  17. Mławsko-mazowiecki: zrzeszający jedynie drobne elektrownie.

W 1939 roku z energii elektrycznej korzystało już 79% okołu miast. Modele wypracowane do 1939 pozwoliły na późniejsze wdrożenie krajowego systemu energetycznego, integrującego województwa w II RP.

Komentarze

Dodaj komentarz

Loading…

0
OZE - odnawialne zrodla energii

OZE – wszystko co musisz wiedzieć o odnawialnych źródłach energii

Przemysl elektrotechniczny w Polsce

Przemysł elektrotechniczny w Polsce — kilka słów o pionierach