in

Energetyka jądrowa w Polsce. Czy w Polsce powstanie elektrownia atomowa?

Energetyka jadrowa w polsce

Jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu energetyka jądrowa stanowiła podstawę, jeżeli chodzi o inwestycje w bardziej ekologiczne rozwiązania dla pozyskiwania energii. Energię pochodzącą z rozszczepiania jąder pierwiastków ciężkich (głównie uranu 235) uzyskuje się bowiem bez emitowania do atmosfery dwutlenku węgla, a przemyślany sposób przetwarzania odpadów radioaktywnych pozwala na ograniczenie jej impaktu na środowisko do minimum. W Polsce długo odwlekano budowę elektrowni jądrowej przede wszystkim z powodu społecznego sprzeciwu. Dzisiaj, kiedy emocje już nieco okrzepły i rząd realnie planuje powstanie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, tendencje m.in. europejskie są takie, by od tej energii odchodzić. Jak to więc jest – powinniśmy inwestować w energię atomową czy tę drogę należałoby już zamknąć?

Dlaczego w Polsce nie ma jeszcze elektrowni jądrowej?

Pierwsze próby budowy w Polsce elektrowni jądrowej podjęto jeszcze w latach 80. XX wieku. Elektrownia w Żarnowcu miała powstać w miejscu wsi Krotoszyno. Zrobiono nawet pierwsze kroki w tym kierunku – wieś zlikwidowano, fundamenty wylano, postawiono pierwsze konstrukcje. Nad elektrownią realnie pracowano i to przez kilka lat (od 1982 do 1989 roku). Po 1989 zmieniła się jednak sytuacja ekonomiczna kraju. Nie ustawały też protesty, które nasiliły się po wybuchu reaktora w Czarnobylu w 1986 roku. W kolejnych dekadach rządy raz po raz podnosiły temat budowy elektrowni jądrowej. Wciąż jednak pomysł budził sprzeciw znaczącej części społeczeństwa, zwłaszcza tej pamiętającej czasy czarnobylskiej katastrofy.

Wśród argumentów przeciwko postawieniu w Polsce elektrowni jądrowych przewijały się również wypowiedzi mówiące o jej „zbędności dla wewnętrznego bilansu energetycznego”. Innymi słowy: w pewnym momencie uznano, że budowy elektrowni jądrowej nie będzie, bo Polska produkuje już wystarczającą ilość energii z innych źródeł (cóż, nie da się ukryć, że wciąż głównie spalając węgiel).

Ponadto przywoływano też kwestię rentowności wykorzystania paliwa jądrowego. Koszty budowy elektrowni to przecież jedno, ale konieczna była i jest również infrastruktura umożliwiająca składowanie i przetwarzanie (recykling) odpadów radioaktywnych. W tym miejscu warto jednak zaznaczyć, że na skutek pracy elektrowni atomowej powstaje rocznie około 12 beczek odpadów promieniotwórczych, podczas gdy elektrownie węglowe pozostawiają po sobie ponad 100 tysięcy razy więcej odpadów, w których także znajdują się radioaktywne izotopy. Niemniej istnieje jeszcze jeden koszt wpisany w elektrownię atomową, o którym nie myśli się w pierwszej kolejności – jej zamknięcia i utylizacji. To najdroższy, jeżeli chodzi o zamykanie produkcji sposób wytwarzania energii elektrycznej. Wiele krajów radzi sobie z tymi kosztami poprzez doliczanie dodatkowej opłaty za każdą sprzedaną kilowatogodzinę i tworzenie w ten sposób specjalnego funduszu na przyszłość.

Sytuacja i perspektywa elektrowni jądrowych na świecie

Pierwsze elektrownie jądrowe pojawiły się w latach 50. Zainteresowanie tym rodzajem uzyskiwania energii wzięło się ze wzrostu kosztów paliw kopalnianych. Szukano alternatywnych rozwiązań, które pomogą utrzymać możliwie niską cenę produkcji prądu. W II. połowie lat 60. energia jądrowa przeżywała prawdziwy rozkwit. Gdy jednak w 1986 roku doszło do katastrofy w Czarnobylu, nastąpiło zwolnienie rozwoju energetyki jądrowej. Trudno się zresztą temu dziwić. Nastroje społeczne nie były najlepsze. Warto przy tym wspomnieć, że katastrofa w Czarnobylu nie była jedyną na świecie. Problemy z elektrowniami jądrowymi pojawiały się zarówno przed wydarzeniami z 1986, jak i po nich. Kilka z nich to np.:

  • 21 stycznia 1969 doszło do usterki układu chłodzenia w umieszczonej pod ziemią elektrowni w Lucens Vaud w Szwajcarii. Reaktor częściowo się stopił i wyciekł do jaskini. Miejsce trzeba było zaplombować.
  • 7 grudnia 1975 roku spięcie wywołało pożar w elektrowni atomowej w miejscowości Greifswald w Niemczech. Niewiele brakowało do stopienia reaktora.
  • 28 marca 1979 ciąg usterek i niewłaściwych działań personelu doprowadził do częściowego stopienia rdzenia reaktora numer 2 elektrowni Three Mile Island w Stanach Zjednoczonych.
  • 11 marca 2011 na skutek trzęsienia ziemi i tsunami doszło do serii wypadków jądrowych w Elektrowni Atomowej Fukushima Nr 1 w Japonii. Stopiły się rdzenie aż trzech reaktorów, a do środowiska przedostała się duża dawka substancji promieniotwórczych.

Poza samymi wypadkami związanymi z działaniem elektrowni jądrowej wskazać można również sytuacje napromieniowania ludzi lub środowiska w efekcie niewłaściwego przechowywania odpadów radioaktywnych. Warto wspomnieć tutaj skażenie w Goiânii, które uważane jest za najpoważniejszy tego typu wypadek w historii. Na jego skutek w centralnej Brazylii zginęły 4 osoby, a 22 osoby zostały napromieniowane dawką zagrażającą życiu i zdrowiu. Oczywiście analizując podobne dane, należałoby wziąć również pod uwagę statystyki zgonów i zagrożeń powstających np. w wyniku wydobywania oraz spalania węgla.

Istnieje jeszcze inna ważna kwestia dyskutowana w kontekście elektrowni jądrowych – powiązanie jej wykorzystywania z wytwarzaniem broni oraz coraz liczniejsze zamachy terrorystyczne, które w przypadku ataku na elektrownię atomową mogłyby przynieść przerażające skutki.

W obliczu nowych zagrożeń, analizy historii produkcji energii elektrycznej z rozszczepiania atomu oraz nowych perspektyw i rozwiązań, jeżeli chodzi o ekologiczne pozyskiwanie prądu, coraz więcej krajów decyduje się na porzucenie tej gałęzi elektroenergetyki. W 1997 roku Austria stała się oficjalnie państwem antynuklearnym. Na jej terenie nie tylko nie ma i przy aktualnym prawie nie będzie elektrowni jądrowej, ale też nie można tam składować materiałów jądrowych, a nawet transportować ich przez terytorium kraju. Niemcy wdrażają program wyłączenia wszystkich elektrowni jądrowych do 2022 roku, Francja planuje ograniczyć produkcję energii elektrycznej pochodzącej z elektrowni jądrowych o 50% do roku 2025, Belgia ogłosiła już chęć wyłączenia wszystkich reaktorów do 2025 roku, Szwajcaria zaś zamierza zamknąć ostatnią elektrownię jądrową w 2034 roku.

Oczywiście jednocześnie na całym świecie powstają też nowe elektrownie atomowe. W 2020 roku liczba planowanych inwestycji w tym zakresie wynosiła 55 w 15 różnych państwach. Szczególnie dynamicznie rozwój technologii jądrowej obserwuje się na Bliskim Wschodzie.

Perspektywy energetyki jądrowej w Polsce

2 października 2020 roku zaktualizowano strategiczny dokument rządowy „Program polskiej energetyki jądrowej”. Dokument ten wskazuje zadania, które muszą zostać zrealizowane przez poszczególne podmioty (administracja, inwestor, dozór jądrowy etc.), by rozpocząć i przeprowadzić budowę w Polsce pierwszej elektrowni jądrowej. Według informacji na stronach rządowych przeprowadzono już społeczne konsultacje, w których udział wzięło 88 podmiotów, w tym także frakcje ekologiczne, jak Stowarzyszenie „Prawo do Przyrody”, Stowarzyszenie MOST, Fundacji Dzika Polska, Stowarzyszenie Ekologów na Rzecz Energii Nuklearnej, FOTA4Climate.

Odświeżenie planu budowy reaktorów atomowych w Polsce swoje źródła ma w celach klimatycznych wyznaczonych przez Unię Europejską. Rząd podkreślił, że „energetyka węglowa pozostanie filarem polskiej gospodarki”, niemniej uznał też, że „energetyka jądrowa to stabilne źródło energii elektrycznej, a możliwość zmagazynowania paliwa jądrowego na długi czas poprawia niezależność energetyczną kraju” oraz że „elektrownia jądrowa, która nie emituje CO2, pozwoli Polsce osiągnąć cele klimatyczne Unii Europejskiej”.

Gdzie powstanie pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce?

Według oficjalnych informacji inwestor, który miałby pomóc w budowie pierwszej polskiej elektrowni atomowej, bada aktualnie dwie lokalizacje – Lubiatowo-Kopalino oraz Żarnowiec. Następne inwestycje mogłyby też stanąć w miejscu elektrowni systemowych w Bełchatowie lub Pątnowie. Podane do publicznej wiadomości dane wskazują, że lokalne społeczności gmin Choczewo, Gniewino oraz Krokowa, na których terenie znalazłaby się pierwsza elektrownia, wyrażają zgodę na podobną inwestycję.

Dokumenty zawierają dokładnie opisany plan zmian energetycznych. Kwestie związane z aspektami przygotowawczymi powinny zakończyć się w 2025 roku. W 2026 roku miałaby rozpocząć się budowa. Pierwszy reaktor powstałby w ciągu 6 lat, czyli w 2032 roku. W 2033 można byłoby oddać go do użytku. Kolejne dwa reaktory pierwszej elektrowni jądrowej pojawiłyby się w 2035 i 2037 roku. Finalnie miałyby jednak powstać dwie elektrownie. Trzy reaktory drugiej zostałyby uruchomione w okresie pomiędzy 2039 a 2043 rokiem.

Zalety powstania elektrowni atomowej dla polskiej energetyki

Wśród korzyści wynikających z realizacji inwestycji w energię jądrową w oficjalnych dokumentach rządowych wymieniono:

  • zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego,
  • zmniejszenie wahań cen prądu dla odbiorcy finalnego,
  • możliwość zgromadzenia zapasów surowców wystarczających, by reaktory pracowały przez kilka lat,
  • niskie koszty eksploatacji,
  • łatwość przewidzenia cen energii w latach, w których będą funkcjonowały reaktory,
  • ograniczenie emisji dwutlenku węgla, związków azotu i siarki oraz pyłów,
  • budowa i wzmocnienie polskich instytutów naukowych oraz przedsiębiorstw działających w obrębie podobnych technologii.

Nowoczesna elektrownia jądrowa wykazuje bezpieczeństwo działania przez około 60, a w niektórych przypadkach nawet 80 lat.

Elektrownia atomowa w Polsce – a co z odpadami?

Kwestia postępowania z odpadami promieniotwórczymi jest w Polsce znana już od 1958 roku, kiedy to uruchomiono pierwszy reaktor jądrowy EWA w Instytucie Badań Jądrowych w Świerku. W tym samym czasie powstał bowiem Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych (ZUOP) z siedzibą w Otwocku, który przetwarza odpady promieniotwórcze i wypalone paliwo jądrowe. Zakład jest operatorem Krajowego Składowiska Odpadów Promieniotwórczych w Różanie (KSOP-Różan).

Podczas pracy elektrowni jądrowej powstaje 90% odpadów krótkożyciowych, 7% odpadów przejściowych i 3% odpadów długożyciowych. Najbardziej radioaktywne są te ostatnie, a ich promieniowanie wynosi 95%. Składowisko w Różanie od 1961 roku składuje opady krótkożyciowe oraz te o niskiej i średniej promieniotwórczości, jakkolwiek przeznaczone jest również do przechowywania tych bardziej niebezpiecznych (mają być one magazynowe w składowisku podziemnym). W 2018 roku do Różna trafiło w sumie 28,86 metrów sześciennych opadów stałych i 50,25 metrów sześciennych ciekłych pochodzących ze 164 instytucji. Pomimo odpłatnego prowadzenia działalności ZUOP potrzebował dotacji ze strony państwa.

Czy KSOP i ZUOP są jednak wystarczającymi placówkami, by poradzić sobie z kolejną partią odpadów z planowanej elektrowni? Cóż, w tej kwestii rząd nie reprezentuje spójnej narracji. Z jednej strony pojawiają się informacje, że dotychczasowa infrastruktura „umożliwia dalsze składowanie odpadów promieniotwórczych do czasu znalezienia lokalizacji i budowy nowego składowiska”. Z drugiej zaś strony Ministerstwo Aktywów Państwowych oceniło, że KSOP nie jest ani przygotowane, ani przeznaczone do gromadzenia odpadów radioaktywnych z elektrowni atomowych. Sam dyrektor zakładu twierdzi, że nigdy nie było ono rozważane w kontekście planów eksploatacji elektrowni jądrowej. Resort ma zamiast tego zaplanować budowę nowego punktu do składowania odpadów. Jego lokalizacja nie jest jeszcze znana.

Komentarze

Dodaj komentarz

Loading…

0

Panele fotowoltaiczne Panasonic to już przeszłość – Japończycy wycofują się z ich produkcji

Audyt energetyczny - co to jest i co musisz o nim wiedziec

Audyt energetyczny. Co to jest i co musisz o nim wiedzieć?